Gęsina na talerzu Fatalnego Faceta | 17.11

Data: 17.11.2018
Godzina: 18:00 - 22:00

Miejsce: Comfort Food Studio, Hala Koszyki, ul. Koszykowa 63, Warszawa

345

Pozostało biletów: 20 szt.

Opis

Polacy hodowali gęsi i delektowali się ich smacznym mięsem już w XVII wieku. Nie dość, że gęsina jest wyjątkowo smaczna, to także zasobna w białko, składniki mineralne oraz witaminy A, z grupy B i E. Wbrew obiegowym opiniom mięso gęsi posiada niską zawartość tłuszczu i cholesterolu. Co ważne, zawiera ono kwasy CLA (sprzężone kwasy linolowe), które mają zdolność do redukowania tkanki tłuszczowej, zwiększania masy mięśniowej i poprawy przemiany materii. Dla osób odchudzających się i dbających o linię mięso to powinno być stałym elementem diety żywieniowej.
Dlatego też i u nas nie zabraknie tego tematu na warsztatach. Specjalne menu na warsztaty z gęsiną przygotował dla nas Marcin Duda czyli Fatalny Facet.

MENU:

  • Amuse Bouche:
    Okrasa z gęsi (majonez rydzowy/ korniszony/ grzyby w occie babci Łucy/ pieczywo)
  • Przystawka:
    Gęś w soli z dodatkami (jabłko/ anchois/ majeranek/ syrop buraczano-malinowy/ kolendra)
    Gęś confit (chałka/ gruszka/ seler/ cynamon/ miód)
  • Danie główne:
    pierś z gęsi (wątroba/ skorzonera/ brukselka/ pierniki/ miód)
  • Deser:
    ciasto piernikowo-orzechowe z toffi

Prowadzący:
Fatalny Facet (Marcin Duda) – od najmłodszych lat gotuje wspólnie ze swoim ojcem. To właśnie za jego sprawą zdobywał wiedzę na temat kuchni polskiej i produktów lokalnych.
Z całą pewnością miłośnik produktów mięsnych począwszy od Wagyu Kobe kończąc na tzw „piątej ćwiartce” ale nie jest mu obca również kuchnia roślinna. W jego daniach dominują polskie smaki, produkty lokalne oraz sezonowe, które pozyskujemy z pobliskich lasów, jezior, pól i pastwisk – tam się znajduje wszystko czego nam trzeba, aby gotować smacznie w duchu kuchni rodzinnej, ale na nowo przedefiniowanej.

Swoje doświadczenie kulinarne zdobywa poprzez niezliczone ilości kolacji dla przyjaciół oraz rodziny z naciskiem na wspomnianego już ojca i 7 – letnią córkę, która steki, makarony kocha miłością największą.
Pomimo ogromnej słabości do mięsa Marcin wyznaje zasadę, że na końcu liczy się tylko smak i nie ma znaczenia, czy jest to kuchnia mięsna, wegetariańska, czy tez wegańska. Jeśli coś jest smaczne, to się zawsze obroni.